Najpierw mała gorycz pestki, potem intensywność migdała, a na końcu trochę orzechowej słodyczy. Świetny smak! Oprócz wspomnianych wcześniej zalet pestek moreli warto dodać, że ich cena jest bardzo atrakcyjna! Opakowanie 100g słodkich jąder moreli kosztuje 5zł a pół kilograma 16zł. Ja na pewno będę je kupować!
3GtGp. 8 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 11447 Zarejestrowany: 06-11-2014 18:56. Posty: 3250 IP: Poziom: Dorosła 21 sierpnia 2015 15:11 | ID: 1241016 Pestki moreli w wyglądzie przypominają migdały, w smaku są gorzkie, chociaż istnieją również słodkie odmiany, ale o słabszych właściwościach leczniczych. Pochodzą z dzikich odmian drzew morelowych. Są bogatym źródłem minerałów, zwłaszcza magnezu. Zawierają bardzo dużo witaminy B17 oraz witaminy A, E, B15, B6 i B1 i niezbędne dla naszego organizmu kwasy tłuszczowe. Jądra pestek są znane od wieków, w chińskiej medycynie ludowej stosowane przy problemach oddechowych, niestrawności, wysokim ciśnieniu krwi i schorzeniach stawów. Witamina B17 zawarta w gorzkich pestkach moreli, inaczej zwana amigdaliną stosowana profilaktycznie powoduje wzmocnienie organizmu. Pestki moreli zawierają pewne ilości śmiertelnej trucizny – cyjanku, dlatego zalecane jest jedzenie 2-3 pestek moreli dziennie. Kwas cyjanowodorowy w większej ilości może prowadzić do zatrucia, ale ten zawarty w pestkach moreli spożywanych regularnie w zalecanej dawce niszczy komórki rakowe oraz zapobiega ich powstawaniu, dzięki czemu przeciwdziała rakowi. Jedliście kiedyś pestki moreli? Znacie ich lecznicze właściwości? Co sądzicie o kuracji tymi pestkami w przypadku choroby nowotworowej? 1 Dunia Poziom: Szkolniak Zarejestrowany: 10-03-2011 17:24. Posty: 18894 21 sierpnia 2015 15:44 | ID: 1241021 O tej kuracji słyszałam już jakiś czas temu. Potem zapomniałam. A teraz znów o niej mówi się. Zawsze lubiłam wszelkiego rodzaju pestki z owoców. Pestki jabłek, śliwek , moreli i brzoskwiń. Mówi się, że lubi się to czego organizm potrzebuje. Może coś w tym stwierdzeniu jest prawdziwego? 2 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 21 sierpnia 2015 17:08 | ID: 1241034 Dunia (2015-08-21 15:44:06) O tej kuracji słyszałam już jakiś czas temu. Potem zapomniałam. A teraz znów o niej mówi się. Zawsze lubiłam wszelkiego rodzaju pestki z owoców. Pestki jabłek, śliwek , moreli i brzoskwiń. Mówi się, że lubi się to czego organizm potrzebuje. Może coś w tym stwierdzeniu jest prawdziwego? Tez lubie pestki pogryzać, ale te z jabłek podobno zawierają cyjanek! Więc raczej nie wszystkie można zjadać. 3 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 21 sierpnia 2015 19:17 | ID: 1241076 Niestety nie jest to tak proste. Pestki moreli w swoim składzie mają taki składniki, które mogą uszkodzić watrobę. Moja Mama je kiedyś miała. Są skuteczne na niektóre odmiany raka, działają podobnie jak chemia, tylko nie w takim nateżeniu...I dlatego nie powinno się ich jeść bez dokładnych wskazówek i zaleceń lekarza. 4 a1410 Zarejestrowany: 17-02-2009 18:36. Posty: 1981 21 sierpnia 2015 20:46 | ID: 1241088 3-4 sztuki dziennie nikomu nie zaszkodzą i żadnych ubocznych skutków dla wątroby też nie będą miały. Można polecić każdemu... 5 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 21 sierpnia 2015 22:04 | ID: 1241113 a1410 (2015-08-21 20:46:31) 3-4 sztuki dziennie nikomu nie zaszkodzą i żadnych ubocznych skutków dla wątroby też nie będą miały. Można polecić każdemu... Ale jak dobre to kto im się oprze i pozostanie na tych kilku sztukach. Takie chrupanie uzależnia.. Uwielbiam słonecznik albo orzeszki.. 6 wamat Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 01-10-2009 12:38. Posty: 4075 22 sierpnia 2015 12:34 | ID: 1241163 Ja chyba mam dziką morelę. Posadzona przymarzła i wypuściła z boku . Teraz jest już duże drzewo ale owocki małe i mam zamiar ją wyciąć. A może to te "zdrowotne"? Jako dziecko bardzo lubiłam pestki z wiśni ale nie mogłam jeść bo mama mówiła, że tam jest trucizna, ale i tak czasem zjadłam. Pycha. 7 Poziom: Dorosła Zarejestrowany: 06-11-2014 18:56. Posty: 3250 22 sierpnia 2015 16:43 | ID: 1241185 Stokrotka (2015-08-21 22:04:59) a1410 (2015-08-21 20:46:31) 3-4 sztuki dziennie nikomu nie zaszkodzą i żadnych ubocznych skutków dla wątroby też nie będą miały. Można polecić każdemu... Ale jak dobre to kto im się oprze i pozostanie na tych kilku sztukach. Takie chrupanie uzależnia.. Uwielbiam słonecznik albo orzeszki.. Można zjeść ok. 3 sztuk dziennie, bo rzeczywiście zawierają cyjanek, ale w małej ilości i jest on szkodliwy właśnie dla komórek rakowych, a nie dla całego organizmu. Więcej nawet nie da się ich zjeść, bo są gorzkie. Jeśli wybierzemy te ze słodkiej odmiany to możemy jeść więcej, bo zawierają mniej witamyny B17, w której składzie jest właśnie cyjanowodór. 8 Poziom: Dorosła Zarejestrowany: 06-11-2014 18:56. Posty: 3250 22 sierpnia 2015 16:47 | ID: 1241187 Mi mama kupiła pestki moreli gorzkiej i od kilku dni jem po 3 dziennie (jak lekarstwo). Podobno nie tylko leczą raka, ale też zapobiegają mu i wspomagają odporność, więc to coś dla mnie Na razie nie zauważyłam żadnych zmian, ale to jeszcze za wcześnie na jakieś wnioski.
Przejdź do zawartości AlgiChlorellaSpirulinaOwoce świataRośliny świataChorobyZdrowieForumSklepAlgiChlorellaSpirulinaOwoce świataRośliny świataChorobyZdrowieForumSklep Gorzkie pestki moreli – czy są zdrowe? Gorzkie pestki moreli – czy są zdrowe? Aktualizacja: 15 listopada 2020 Gorzkie pestki moreli powszechnie uważa się za skuteczny sposób w walce z chorobami nowotworowymi. Nie bez powodu więc od wielu lat znajdują zastosowanie w medycynie naturalnej oraz tzw. niekonwencjonalnych metodach leczenia. Jaki wpływ na zdrowie człowieka wykazują gorzkie pestki moreli oraz czy faktycznie są dla nas tak zdrowe i bezpieczne? Podpowiadamy. Morela pospolita lub zwyczajna jest gatunkiem rośliny wieloletniej należącej do rodziny różowatych. Najczęstszym miejscem jej występowania są Chiny. W stanie dzikim rośnie również w Japonii. Uprawia się ją w wielu krajach, także w Polsce. Owoce drzewa moreli należą do produktów bardzo lubianych, przede wszystkim za ich słodki smak. Mimo to niewielka uwaga poświęcana jest jednak jej pestce, która jak się okazuje posiada cenne właściwości zdrowotne. Spis treściWłaściwości zdrowotne gorzkich pestek moreliCzy gorzkie pestki moreli mogą leczyć raka?Jak dawkować gorzkie pestki moreli?Skutki uboczne spożywania pestek moreliJakie zastosowanie mają gorzkie pestki moreli?Przeciwwskazania: Właściwości zdrowotne gorzkich pestek moreli Pestki moreli, tak jak gorzkie migdały, stanowią źródło amigdaliny (związek organiczny zaliczany do grupy glikozydów). Wykazuje ona postać białego proszku o intensywnym gorzkim smaku. Amigdalina to związek cyjanogenny, z którego w wyniku rozpadu powstaje cyjanowodór (toksyczna substancja). W pestkach owoców moreli spełnia funkcje osłonowe przed owadami i roślinożercami. Amigdalina uznawana jest za substancję o silnych właściwościach przeciwnowotworowych. Ponadto wykazuje korzystny wpływ na układ trawienny – regulując go, a także zapobiegając zaparciom. Włączanie pestek moreli do diety wiąże się ze wzrostem odporności organizmu. Do pozytywnych ich właściwości zalicza się również spowalnianie procesów starzenia się skóry. Spowodowane jest to dużą ilością przeciwutleniaczy. W związku z tym polecane są szczególnie kobietom, u których zauważalne są pierwsze oznaki starzenia – zmarszczki. Czy gorzkie pestki moreli mogą leczyć raka? Powszechnie uważa się, że amigdalina obecna w pestkach moreli to naturalny lek na raka. Początkowo działanie to tłumaczono aktywnością jednego z enzymów hydrolitycznych, który powoduje rozszczepienie wiązań pomiędzy cząsteczkami glukozy. Poprzez jego działanie powstaje glukoza, aldehyd benzoesowy, a także cyjanowodór. I tak w komórkach nowotworowych aktywność tego enzymu wzrasta przy jednoczesnym niedoborze rodanazy, którego zadaniem jest przekształcanie cyjanków do mniej szkodliwych związków. Z kolei zmniejszona aktywność rodanazy przekłada się na gromadzenie szkodliwych cyjanków w rejonie komórek nowotworowych, a następnie na ich niszczenie. Niestety teoria ta w późniejszym czasie została obalona. Inny pogląd świadczący o działaniu przeciwnowotworowym pestek moreli wynikał ze stwierdzenia, iż amigdalina może być uważana za związek witaminowy, a występujący jej niedobór w organizmie skutkować będzie rozwojem komórek nowotworowych. Stwierdzenie to również spotkało się w późniejszym czasie z odrzuceniem. Mimo to nie zatrzymywano się w tym temacie i wciąż szukano nowych wyjaśnień. Uważano bowiem, że zdolność amigdaliny do niszczenia komórek nowotworowych ściśle związana jest z uwolnieniem cyjanków względem zmutowanych komórek. Twierdzono również, że obecność tego związku powodować będzie wyzwolenie reakcji odpornościowej organizmu na uszkodzenie komórek nowotworowych. Obecnie przeprowadzone badania in vitro wykazują iż amigdalina hamuje poliferację komórek nowotworowych, powodując zatrzymanie ich dalszych podziałów, a także pobudza apoptozę (śmierć komórek) w wyniku czego zmniejsza się ryzyko przerzutów oraz nawrotów choroby. Jak dawkować gorzkie pestki moreli? Należy zaznaczyć, że Główny Inspektorat Sanitarny odradza spożywania gorzkich pestek moreli, a także gorzkich migdałów. Jeśli natomiast osoba dorosła zdecyduje się na to, nie powinna przekraczać dziennej dawki 1-2 pestek. Większa ilość może spowodować zagrożenie dla zdrowia lub życia. Skutki uboczne spożywania pestek moreli Nadmierna dawka spożywania pestek moreli może w dużym stopniu odbić się na naszym zdrowiu lub życiu. W takiej sytuacji może dojść do zaburzeń rytmu serca (tachykardia). Ponadto wystąpić jest w stanie wzrost ciśnienia krwi, a następnie jego nagły spadek, co może doprowadzić do zapaści. Jeśli zaś dojdzie do zatrucia pokarmowego, uszkodzeniu ulega błona śluzowa żołądka (nadżerki). Dodatkowo mogą wystąpić: drgawki duszności ból w klatce piersiowej nudności wymioty rozszerzenie źrenic utrata przytomności W dalszym etapie dochodzi do porażenia z jednoczesnym mimowolnym oddawaniem kału oraz moczu, co prowadzi do zgonu. Lekkie zatrucia pestkami moreli objawiają się: bólem głowy nudnościami zaburzeniami mowy oraz równowagi Jakie zastosowanie mają gorzkie pestki moreli? Gorzkie pestki moreli znalazły zastosowanie przede wszystkim w kuchni jako dodatek do potraw. Wykorzystuje się je również w postaci suplementów diety, które stosować można na różne dolegliwości. Często można spotkać je w formie sproszkowanej. W takiej postaci dodaje się je do zup, sałatek czy napojów. Przeciwwskazania: dzieci kobiety w ciąży matki karmiące Spirulina w tabletkach (100% naturalna) Spirulina posiada w pełni naturalne witaminy i minerały o wysokim stężeniu. W jej skład wchodzą biotyna, beta-karoten, kwas foliowy, tiamina, niacyna, witamina D, E i inne witaminy oraz białko i błonnik. To też źródło cynku, magnezu, wapnia, żelaza Zobacz tutaj ... Podziel się tym ze znajomymi! Podobne wpisy Page load link
Nowotwory są drugą najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce, liczba chorych nieustannie rośnie. Świat nauki wciąż poszukuje nowych sposobów zapobiegania i leczenia tych schorzeń. Nic dziwnego, że cierpiący na nowotwory coraz częściej sięgają po alternatywne, choć niekoniecznie bezpieczne sposoby terapii. Dziś kilka słów o amigdalinie, reklamowanej jako „cudowny środek na raka”. Krążą pogłoski, że jej niezwykłe właściwości są celowo ukrywane przez koncerny farmaceutyczne, a to dlatego, że leczenie amigdaliną nie byłoby wystarczająco intratne. Eksperci podkreślają jednak, że jest ona przede wszystkim źródłem toksycznej substancji, która może poważnie zaszkodzić zdrowiu. Gdzie więc leży prawda? Zacznijmy od podstaw… Amigdalina, określana potocznie „witaminą B17”, jest związkiem zaliczanym do glikozydów cyjanogennych. Oznacza to, że na skutek metabolizmu przekształcona zostaje do cyjanowodoru, czyli kwasu pruskiego, związku, który wchodził w skład Cyklonu B, śmiercionośnego gazu wykorzystywanego przez nazistów do eksterminacji ludzi w komorach gazowych. Przy podaniu doustnym dostępność amigdaliny w przewodzie pokarmowym wynosi zaledwie 3 proc., a na domiar złego bakterie jelitowe mogą przyspieszać jej rozkład do cyjanowodoru. Uproszczony schemat rozkładu amigdaliny (Piotr Rzymski) Amigdalina w największym stężeniu występuje w nasionach roślin różowatych, np. w pestkach wiśni, moreli, brzoskwini, a także w migdałach. To właśnie amigdalina nadaje im charakterystyczny gorzki smak. Związek ten znalazł zastosowanie w tradycyjnej medycynie chińskiej głównie jako środek przeciwkaszlowy i przeciwnowotworowy. Wykazuje on również działanie przeciwbólowe, a także wzmacnia układ odpornościowy. Badania przeprowadzone na gryzoniach wskazują na skuteczność amigdaliny w leczeniu chorób przewodu pokarmowego, takich jak przewlekłe zapalenie czy atrofia błony śluzowej żołądka. „Witamina B17” jest dostępna w wielu sklepach z tzw. zdrową żywnością. Dużą popularnością cieszą się pestki moreli oraz wytłaczany z nich olej. Jeżeli nie odpowiada nam ich specyficzny smak, możemy sięgnąć także po suplementy diety w formie tabletek, kapsułek oraz proszków. Wybór jest bardzo bogaty i zależy od naszych preferencji. „Witamina B17” lekiem na raka? Amigdalinę w leczeniu nowotworów zastosowano po raz pierwszy w 1920 r. w Stanach Zjednoczonych. W latach 50. opatentowano półsyntetyczną formę tego związku o nazwie Letril, który okazał się mniej toksyczny od swojego pierwotnego naturalnego odpowiednika. Od tamtego momentu terapia z jego udziałem, polegająca na podawaniu go również dożylnie (z powodu wspomnianej niskiej wchłanialności z przewodu pokarmowego), znalazła powszechne zastosowanie w USA. Powstało kilka teorii, które próbują wytłumaczyć przeciwnowotworowe właściwości amigdaliny. Jak już wspomniano, w organizmie związek ten pod wpływem działania enzymów trawiennych oraz bakterii jelitowych zostaje przekształcony w toksyczny cyjanowodór. To właśnie jemu przypisuje się właściwości przeciwnowotworowe. Według jednej hipotezy komórki nowotworowe, w przeciwieństwie do komórek zdrowych, miałyby zawierać większe stężenia beta-glukozydazy i beta-glukoronidazy – enzymów odpowiedzialnych za rozkładanie amigdaliny do cyjanowodoru. Miałyby być jednocześnie uboższe w rodanazę, która z kolei neutralizuje toksyczne właściwości tego związku. Jak jednak wykazano, komórki nowotworowe, jak i prawidłowe, charakteryzują się jej porównywalną aktywnością. Według innej teorii nowotwór jest wynikiem zaburzeń metabolicznych, spowodowanych niedoborem witamin, w tym „witaminy B17”. Amigdalina nie należy jednak do grupy witamin. Amerykański biochemik Ernst Krebs, który opatentował półsyntetyczny związek wchodzący w skład letrilu, usilnie próbował nadać jej taki status tylko dlatego, by zarejestrować go jako suplement diety, a nie środek farmaceutyczny. Ernst Theodore Krebs, junior, główny propagator amigdaliny i letrilu jako leku przeciwnowotworowego. Często nazywany „Dr. Krebsem”, choć nigdy nie uzyskał stopnia doktora. Mylony z Hansem Adolfem Krebsem, wybitnym niemieckim biochemikiem, laureatem Nagrody Nobla, odkrywcą cyklu przemian kwasy cytrynowego Brak dowodów na skuteczność amigdaliny w leczeniu nowotworów Ze względu na brak wystarczających dowodów na przeciwnowotworowe właściwości amigdaliny i częste przypadki zdarzeń niepożądanych letril został ostatecznie wycofany z początkiem lat 80. Terapia z jego udziałem jest jednak wciąż popularna w Meksyku i w pojedynczych ośrodkach medycznych w USA. Amigdalinę bez trudu można również kupić w sprzedaży internetowej. Przegląd ponad 200 doniesień dowodzi jednoznacznie, że do tej pory nie przeprowadzono wiarygodnych badań, potwierdzających jej skuteczność w leczeniu nowotworów. Większość badań przemawiających za amigdaliną wykonano w warunkach in vitro, które choć pozwalają na szczegółowe poznanie mechanizmów działania na poziomie komórki, to trudno jest na ich podstawie określić rzeczywisty efekt działania związku na poziomie całego organizmu. Po podaniu doustnym letril ulegał transformacji do cyjanowodoru już w żołądku, bo kwaśne środowisko bardzo sprzyja jego hydrolizie. Nie dociera więc do komórek nowotworowych. Podanie dożylne z kolei pozwala na zwiększenie jego cyrkulującego stężenia, ale zarazem naraża zdrowe komórki i cały organizm na silne efekty intoksykacji cyjankami. Jak wynika z jedynego przeprowadzonego do tej pory badania klinicznego, oceniającego skuteczność terapii amigdaliną, cechy remisji choroby zaobserwowano tylko u jednego pacjenta na 175 poddanych obserwacji. U ponad połowy stwierdzono natomiast dalszą progresję choroby. Odnotowano również kilka przypadków zatrucia cyjankiem. Nadmierna suplementacja amigdaliną szkodzi Niestety, nie tylko nie udowodniono skuteczności amigdaliny w leczeniu nowotworów, ale również udokumentowano liczne przypadki zatrucia cyjanowodorem, szczególnie po doustnym przyjmowaniu tego związku. Nadmierna podaż amigdaliny wiązała się z nudnościami, wymiotami, bólami i zawrotami głowy, gorączką, uszkodzeniem wątroby, zaburzeniami neurologicznymi, śpiączką, a nawet śmiercią, zwłaszcza w przypadku dzieci. Okazuje się, że ryzyko zatrucia „witaminą B17” znacząco wzrasta przy równoczesnej suplementacji witaminą C, a także przy niedoborze witaminy B12. Corocznie oddziały toksykologiczne odnotowują przypadki zatruć u osób, które przyjmowały ją, by zapobiegać chorobie nowotworowej bądź na własną rękę leczyć się z niej. Internet pełen jest bowiem niemerytorycznych informacji, z teoriami spiskowymi włącznie. Nie ma więc obecnie dowodów na to, aby amigdalina była skuteczna w leczeniu i profilaktyce nowotworów. Wiadomo jednak, że jej nierozważna suplementacja może zagrażać zdrowiu, szczególnie u osób ze schorzeniami wątroby. Choć nie uchroni ona przed chorobą nowotworową, to na wyciągnięcie ręki dostępne są inne środki (bynajmniej nie farmaceutyczne!), które mogą zmniejszyć ryzyko jej wystąpienia. Należą do nich przede wszystkim antyoksydanty, obecne głównie w warzywach i owocach. Istotną rolę w tym względzie odgrywa również ograniczenie spożycia czerwonego mięsa i przetworzonych produktów, wzbogacenie diety w błonnik oraz regularna aktywność fizyczna.