Dzięki grawitacji obiekty spadają i nie lecą w górę. Aby sprawdzić to w praktyce, po prostu rzuć piłkę. W każdym razie spadnie na ziemię. Dlatego ludzie nie spadają z powierzchni Ziemi. Ale co z księżycem? Oczywiście, grawitacja ziemska nie pozwala człowiekowispaść z Ziemi. Żółte, pomarańczowe, czerwone, brązowe… Liście lecą z drzew. Trwa babie lato. Wśród nas rozgościła się polska złota jesień! To dobry moment by pod lupę wziąć jesienny liść. Warto zajrzeć do sekretnego języka drzew. Liście to zdumiewające dzieła natury. Każdy ma do przekazania ciekawą historię. Działa na wyobraźnię, dostarcza inspiracji oraz piękna! Śląska i Jagiellonii nie biorę na poważnie w kwestii wywalczenia tytułu. - W Legii liczy się tylko mistrzostwo. W obecną drużynę zainwestowano sporo pieniędzy, kadra jest szeroka, trener ma komfort, kontuzje omijają zespół. Mam dwa medale za wicemistrzostwo kraju, ale nigdy się nimi nie chwaliłem, bo to wstyd. Korzystając z mnóstwa źródeł wiedzy na temat zredukowania siebie do postaci mniej doskonałej (czyli od kształtów zaokrąglonych do bardziej kanciastych). Nadzieja nie wybiera między młodością i starością, płcią, statusem społecznym, czy wyznaniem. Każdemu jest potrzebna, pomocna, "zbawienna" i warto ją mieć, nie zatrzaskiwać przed nią drzwi, ani się na nią śmiertelnie obrażać! Wymądrzam się, ktoś tutaj powie. Ale życie zaskakuje, nie wiadomo kiedy i nas może dotknąć. Autor: Bożena Forma Spadają liście, szeleszczą wkoło, wiatr je unosi gwiżdżąc wesoło. Lecą kasztany, cieszą się dzieci. Przekonuje, że nie tylko dobra, ale i powszechna, zgodna z normami. Twierdzi nawet, że amerykańska gospodarka zmierza ku kryzysowi. Jak się okazuje Gordon Gekko to dawny król Wall Street, ale teraz w niczym nie przypomina gwiazdy finansjery, bo za oszustwa finansowe odsiadywał wyrok ośmiu lat w więzieniu. Lyrics for Samoloty by Organek. Samoloty lecą po niebie A ja bo nie ma ciebie i nie będzie Trochę się boje. Kiedy sam stoję Aeroplany nasze wszystkie odwołane I trochę szkoda, że tak jest Ta niepogoda skończy się Samoloty lecą po niebie A ja nie bo ma ciebie i nie będzie Trochę się boje Kiedy sam stoję Aeroplany nasze wszystkie To trochę nie do mnie pytanie. Moja kariera wciąż trwa, ale w jej tle działo się bardzo wiele rzeczy, o których nigdy głośno nie mówiłem, a które wpłynęły na mnie jako piłkarza i człowieka. Tych dwóch wymiarów nie da się rozdzielić, bo wzajemnie się uzupełniają i na siebie wpływają. 📌 SUBSKRYBUJ ABY BYĆ NA BIEŻĄCO I NIE PRZEGAPIĆ NASTĘPNYCH FILMÓW! 🔔🔹 WAŻNE LINKI i coś ciekawego NIŻEJ! 😎🔴 GŁÓWNY KANAŁ : https://www qfAhxA. Przymrozek zrobił swoje i grabie praktycznie przyklejone do rąk , ale nie ma jak to liście z orzecha włoskiego - jedno podejście i wszystkie leżą Pomoc Ninuli była niezbędna i liście skończyły tu......... Liście z orzecha palę - nie nadają się na kompost [ mają dużo garbnika i długo się rozkładają] , moje słoneczko pomagało też przy zrywaniu jabłek Jabłuszka zerwane ,liście w miarę opanowane , wiadomo spadają ciągle , ale wiatr i minusowa temperatura nie zachęca do pracy w ogrodzie , więc szydełko w ruchu - powstają szydełkowe liście Będą z nich nie tylko zawieszki , ale mam pomysł jeszcze na coś innego...........? Kolejne poduchy - takie dwa w jednym moje dziewczynki uwielbiają takie rozwiązania to mam nadzieję ,że podobać się będą innym również Sowa i chmurka dla dziewczynek jako przytulanki , oby sprawiły radość ........ Dostałam nominację od Kasi Pytania od Kasi 1,Dlaczego zaczęłaś pisać bloga? Cię inspiruje? kolory dominują w Twoim wnętrzu? Cię najbardziej razi na blogach? nie pokarzę na swoim blogu... porę roku najbardziej lubisz i czy to ma wpływ na ilość napisanych postów? w życiu to.... pasja to.... odpoczywam gdy... blog jest dla mnie... programy najchętniej oglądasz? Odpowiadam : wyższa - musiałam opanować klawiaturę wokół mnie i oczywiście przyroda pastele , ciepłe stonowane i partactwo ha, ha lato , nie nie ma osoby do kochania i być kochaną 8...spełnianie marzeń........... 9. jestem z dziećmi od codzienności , nie oglądam telewizji , słucham radia Trójki Kasi dziękuję za nominację a chętne osoby zapraszam do zabawy i jeśli będziecie miały ochotę -moje pytania?.......... - czym jest dla Ciebie? 2. Szczerość -na czym polega? 3. Przyjaźń- możesz liczyć na taką ? wyzwala w Tobie płacz dziecka ? 5. Żona syna to...........? Pytania dla każdego , zapraszam Dusia Krótkie zagadki, które dadzą do myślenia i dzieciom, i rodzicom! Wspólne rozwiązywanie zagadek i logicznych łamigłówek to rozwijająca i wesoła zabawa dla całej rodziny. Czy jesteście gotowi na to wyzwanie? Zapraszamy!Parys miał w koszu 3 jabłka, które rozdał 3 boginiom tak, że każda z nich dostała jedno jabłko, ale jedno jabłko zostało w koszyku. Jak to możliwe? zobacz odpowiedźJedna bogini dostała jabłko z koszykiem Zawsze przyjdzie, ale nigdy nie przyjdzie dzisiaj. Co to takiego? zobacz odpowiedźJutro Co jest na końcu tęczy? zobacz odpowiedźLitera "A" Szły gęsi gęsiego – jedna za drugą. Ile było gęsi? zobacz odpowiedźTrzy Co to jest: małe, czerwone, trójkątne? zobacz odpowiedźMały, czerwony trójkąt Jeśli troje dzieci i ich trzy psy nie znajdowało się pod parasolem, to jak to się stało, że żadne z nich nie zmokło? zobacz odpowiedźNie padało Gdzie czwartek jest przed środą? zobacz odpowiedźW słowniku Kilka osób miało za zadanie przeskoczyć ołówek, który leżał na podłodze. Nikt nie zdołał tego zrobić. Dlaczego? zobacz odpowiedźOłówek leżał przy ścianie W pokoju są 4 kąty i kilka kotów. Każdy z kotów widzi pozostałe koty w trzech pozostałych kątach pokoju. Ile jest kotów? zobacz odpowiedź4 koty Czy gęś może nazwać się ptakiem? zobacz odpowiedźNie! Przecież nie umie mówić. Co łapie, ale nie rzuca? zobacz odpowiedźMrózPolecamy Mam takie marzenia, że...Już chyba o niczym nie marzęMam takie pragnienia, że mogę odmienić je tylko przez niewykonalneI nocą, gdy przychodzi DiabełBy usiąść na mojej pościeliI spytać, czy w końcu zmądrzałemTo proszę, by diabli go wzięliTu tez kiedyś było normalnieZ boiska na oranżadęA teraz niebo mi płonie za oknemGdy proszę cię o zmiłowaniePamiętasz, jak było normalnieBo ja zapomniałem już prawieI teraz, gdy gaśnie ostatnie ze światełJuż tylko nadzieja nie gaśnie we mnieTo ciepło zaśnie we mnieKtoś mnie pociesza we śnie„Dziecino nie płacz więcejPrzecież jestem obok ciebie”Wyklejam żabki z bibuły - oczęta rozmarzoneJaka jest siła sztuki, że ich prawdy nie podrobięZnów miałem sen o tobieTym razem byłaś słońcemI przychodziłaś do mniePo to, by zaraz odejśćNocą się modle, by sprostać choć miłosierdziu w sobieA za wezgłowiem diabeł znów przeklina moją prośbęChciałbym już stąd odjeśćChciałbym już stąd odjeśćChciałbym już stąd odjeśćAle nie mogęX2Był siedemdziesiąty ósmyGłupi oddałem mu polowe duszyOsiemdziesiąty, szpitale, koledzy chodzili już do zawodówkiOsiemdziesiąty dziewiąty: Voyager odwiedza Neptuna, a mnie znowu dusiMogłem się przecież spodziewać wszystkiego, choć nie tego, że mi odpuściSłyszę głos AfrodytySopot mi śpiewa hityŁamię Havane - winylLecą strzępy czarnej płytyJuż nie posłucham nigdyTakiej ładnej muzykiMyśli nachalne całymi dniami jak satelitySpadają rzędy donicMama się ciągle modliWciąż dzwonią telefonyWracam na oddział choryŻycie nie było łatwe w latach dziewięćdziesiątychNie było Boga, ja na dnie, sam jeden, opuszczonyTeraz demony znów pytają, czego chciałbym od nichDiabeł się mości na pościeli, w nogach białej kołdryI nagle znika pewny uśmiech spod rogatej głowyGdy odpowiadam: „Diable, to nie leży w twojej mocy!”Chciałbym już stąd odjeśćChciałbym już stąd odjeśćChciałbym już stąd odjeśćAle nie mogęX2