Kiedy byłem w szkole, tzw 'jak dobrze mnie znasz?' lub "quiz dla najlepszego przyjaciela' było ważne. Ludzie mogli testować swoich przyjaciół, aby zobaczyć, kto zna ich najlepiej. To prawda, że było to w czasach, gdywiedząc,Twój przyjaciel właśnie zapamiętywał swój ulubiony kolor, urodziny i ulubionego członka One Direction.
Cichopek i Hakiel zrobili test małżeński. Wyszło kto był bardziej zazdrosny Test pokazał, kto jest bardziej zazdrosną osobą w związku 來
13 oznak, że on Cię kocha. Spróbuj odczytać jego intencje. To może być miłość! Mówi się, że mężczyźni są bardziej pragmatyczni, niż romantyczni i na wszystko patrzą przez pryzmat rozumu, a nie serca. To jednak kwestia bardzo indywidualna. Nie możemy ich oceniać wyłącznie na podstawie faktu, że mają trudności z
Temu zjawisku przyjrzeli się naukowcy i ubrali romantyczne uniesienia w liczby. Okazało się, że jeśli skupimy się na zakochiwaniu, mężczyźni są bardziej romantyczni niż kobiety. Ok. 48
Prawdziwa intymność to zbliżenie nie tylko ciała, ale przede wszystkim duszy. Zaangażowanie w związku z czasem zwykle nabiera na znaczeniu w tym sensie, że czujemy się za siebie odpowiedzialni, pomagamy sobie, wiążemy ze sobą długofalowe plany. Czasem zaangażowanie przy opisie teorii miłości zastępuje się zobowiązaniem.
W marcu całym światem show-biznesu wstrząsnęła wiadomość, że Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel się rozwodzą. I nic dziwnego. Małżeństwo jawiło się, jako ideał. Para zrobiła nawet „test małżeński”, który ujawnił, jak wyglądał ich związek. Wyniki mogą zaskoczyć. Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel byli zgodną parą przez 17 lat. W tym roku obchodziliby zaś 14
You got: Zakładając, że on kocha cię taką miłością, jak ty jego - wszystko wskazuje na to, że macie szansę na szczęśliwy i długotrwały związek. Jesteś osobą wyrozumiałą, potrafisz wybaczyć swojemu mężczyźnie jego niedoskonałości i z pewnością docenisz we wszystkim, co robi dobrze.
Związek jest jedną z najbardziej intymnych relacji w twoim życiu, a tym, co pozwala mu na intymność, jest zaufanie. Bez zaufania nie ma związku. To ono buduje twój wewnętrzny dom, który tylko, gdy możesz udać, jest dla ciebie bezpieczny. Ignoruje cię lub zaniedbuje. Ktoś, kto naprawdę cię kocha, wie, jak jesteś wyjątkowa.
Jednak w rzeczywistości to mężczyźni częściej wyrażali swoje uczucia jako pierwsi. W przebadanych związkach w 70% to mężczyzna powiedział "kocham cię" najpierw. Przeciętnie mężczyźni zaczęli myśleć o wyznawaniu swojej miłości po 3 miesiącach w związku, a kobiety bliżej 5 miesiąca. Badacze sugerują, że dzieje się tak
Teraz bardziej niż kiedykolwiek oczekujemy, że małżeństwo będzie raczej podróżą do samorealizacji. To jednak wymaga od nas poświęcenia wystarczającej ilości czasu i energii, o czym często zapominamy. Oglądanie filmów może uratować małżeństwo. Kiedy w związku pojawia się kryzys, wcale nie trzeba od razu biec na terapię.
ANGtR4. zdrowszystylzyciaa 10 kwietnia 2015, 22:34 Zgadzacie się z tym? Taka wieczorna rozkmina. ;) Zastanawiam się czy jeszcze jest w ogóle prawdziwa miłość, czy jedynie seks, jakieś przywiązanie, wygoda.. piszcie co myślicie :) Edytowany przez c8a739e1069fdae22ffa2a466b480bd7 10 kwietnia 2015, 22:36 juljaa Dołączył: 2014-10-12 Miasto: piaseczno Liczba postów: 1703 10 kwietnia 2015, 23:28 Wiesz ostatnio taki starszy pan tłumaczył mi że on ma taką sytuacje że u niego od początku żona kochała bardziej to nie znaczy że on nic do niej nie czuję tylko jego uczucia są i były słabsze. I twierdził że to jest dobra sytuacja- żona się stara dba o niego itd. Twierdził że znacznie lepiej jest być z związku tą osobą która kocha mniej . Lepiej żeby to facet za tobą szalał niż ty za nim. Ten kto kocha mniej może mieć przewagę psychiczną i dlatego rządzić. Przykre. Wampirek2 10 kwietnia 2015, 23:42 to my przejmujemy sie oboje. ;) czasem kiedy on kest zajęty lub sie poklocimy - ja. Kiedy ja wyjde z kumplem i zorganizuje sobie czas bez niego - mnie jest podobnie, chociaż częściej rządzę ja, chyba dlatego, ze jestem bardziej dojrzała, a mój Daniel to taka trochę pierdoła, lubię się nim "opiekować". Jemu tez to odpowiada, aczkolwiek kiedy ja potrzebuje wsparcia, zawsze jest przy mnie. optymistka2015 Dołączył: 2015-03-12 Miasto: gdańsk Liczba postów: 377 11 kwietnia 2015, 00:48 myśle, że niekoniecznie mniej się kocha. Czasami jest tak, że bardziej jednak podejmowanie ważnych decyzji jest czasem męczące. Nie wiem czy miłość to tylko seks, przywiązanie i wygoda. Według mnie wygodniej być singlem, seks w jakimś tam wieku się konczy, a przywiązanie to chyba nic złego. Miłość to chyba jednak coś wiecej. Staranie się, przejęcie czy tej drugiej osobie jest ciepło, czy dobrze się czuje, jaki ma nastrój, czy nie jest chora. Chęć wykrzyczenia całemu światu jak bardzo go kocham. Wybaczanie sobie nawet jeśli coś nas mocno zabolało. Nieskończenie wiele tematów. Kłótnie, ale zawsze zakończone zgodą, porozumienia. Jeszta to dodatek :) laliho 11 kwietnia 2015, 01:49 W sumie, zależy co się uznaje za kochanie. W moim przypadku to zdanie bardzo się zgadza, bo miłość w moim wykonaniu to ustępowanie, kompromisy na moją niekorzyść i takie rzeczy. Czyli rządzi mój facet, który jest bardziej egoistą mimo, że też mnie kocha. Cóż począć :D/ Dołączył: 2010-08-28 Miasto: Langalde Liczba postów: 1492 11 kwietnia 2015, 09:20 aJak można kochać mniej albo bardziej? Albo sie kocha albo nie kocha... Proste. Wydaje mi się,że ''rządzi'' (bo jak względem? co na obiad?) ten kto ma mocniejszy charakter,ale przecież związek to nie tylko rządzenie i ustawianie sobie drugiej osoby. Można czasami ustąpić. sadcat 11 kwietnia 2015, 16:10 Jak ktoś lubi czuć, że ktoś go kocha mniej i tak całe życie no to ok, taki związek przetrwa. Niestety może być tak, że po wielu latach pozna się osobę, która pokaże mu czy jej co to kochać i odejdzie. kapuczino 11 kwietnia 2015, 16:54 prawda! jest również cos takiego że ten kto pierwszy pokaże że się zakochał ten jest na straconej pozycji, bo zawsze będzie pierwszy przepraszał, będzie bardziej zabiegał o związek, bardziej sie starał i cierpiał zdrowszystylzyciaa 11 kwietnia 2015, 17:41 kapuczino napisał(a):prawda! jest również cos takiego że ten kto pierwszy pokaże że się zakochał ten jest na straconej pozycji, bo zawsze będzie pierwszy przepraszał, będzie bardziej zabiegał o związek, bardziej sie starał i cierpiałWidzę, że zrozumiałaś o co mi chodziło :D Cieszę się, bo nie wszystkim się to udało. Nie chodziło mi tak dosłownie, a właśnie o to co piszesz - ten bardziej cierpiał, bardziej się starał Dołączył: 2012-02-22 Miasto: Liczba postów: 642 11 kwietnia 2015, 18:21 Nie jestem pewna, czy istnieje cos takiego jak ''kochanie mniej'', uwazam, ze najwieksza role odgrywa dominujaca osobowosc. Niektorzy sa naturalnymi przywodcami, ekstrawertykami, sa bardzo pewni siebie, lubia ludzi i ludzie ich. Jak sie jest z taka osoba, ktora wie, ze ma powodzenie i z latwoscia znajdzie sobie kogos innego, a samemu jest sie powiedzmy mniej smialym, niepewnym siebie, to czlowiek bardziej sie stara, godzi na sytuacje ktore sa dla niego niezbyt komfortowe, moze czuc sie przez to wykorzystany i tym samym ''miec gorzej''. Pomimo, ze partner moze go kocha Dołączył: 2014-04-16 Miasto: Łódź Liczba postów: 19474 11 kwietnia 2015, 19:59 Dla mnie takie problemy to jakaś podstawówka a nie poważny związek, tym bardziej małżeństwo, nie miewam takich bo z mężem kochamy się po równo i jak ktoś coś palnie to przeprasza i nikt nie cierpi katuszy. Każde z nas stara się jednakowo mocno by to co jest między nami trwało , rozwijało się i płonęło namiętnością....o matko ale powiedziałam . Ale w poprzednich związkach faktycznie Ja miałam zawsze lepiej bo kochałam mniej, mniej się starałam a moi biedni byli cierpieli przeze mnie taka byłam zołza .
Niektóre decyzje bardzo trudno jest podjąć. Okazuje się, że pomóc w tym mogą testy psychologiczne. Rozwiąż poniższy i sprawdź, czy powinnaś dalej tkwić w tej relacji. W każdym związku, nawet tym najbardziej udanym, w pewnym momencie pojawiają się wątpliwości, czy to na pewno ten jedyny. Chwile zwątpienia są naturalne. Dlatego nie warto od razu wpadać w panikę, a już tym bardziej przekreślać wieloletnich relacji. Warto przemyśleć najpierw wszystkie za i przeciw. Pomóc wam w tym może specjalny test, który ujawnia całą prawdę na temat związków. Wystarczy, że sumiennie i szczerze wykonasz obie jego także: Doświadczyłaś bolesnego rozstania? Trzymaj się zasady 90 dniTest, który ujawnia prawdę o związkuChwile zwątpienia mogą się zdarzyć każdemu. Od tego jednak jest psychologia, dzięki której pewne rzeczy mogą być łatwiejsze. Między innymi podjęcie decyzji o tym, czy powinniśmy dalej tkwić w danej relacji. Wystarczy, że sumiennie wykonasz dwie części poniższego testu. Dzięki temu dowiesz się, czy jesteście sobie pisani, czy może lepiej się 1Pierwsza część tego testu to najbardziej popularna forma sprawdzenia, czy do siebie pasujemy. Wystarczy, że przygotujesz sobie dwie kolumny. W jednej wpisz wszystkie zalety ukochanego, które przyjdą ci do głowy. W drugiej natomiast wszystkie negatywne rzeczy, które ci w nim przeszkadzają. Porównaj, których jest cechy: Jest miły. Jest delikatny. Ma stabilną pracę. Dobrze zarabia. Ma poczucie humoru. Jest inteligentny. Jest romantyczny. Zobacz także: Te znaki zodiaku tworzą najgorętsze pary w łóżku! Sprawdź, czy jesteś na liście!Negatywne cechy: Jest hipochondrykiem. Woli kolegów ode mnie. Nie zadowala mnie w łóżku. Na wszystko narzeka. Cały czas opowiada o swoich problemach. Nie prawi mi komplementów. Mamy inne poglądy. Część 2W drugiej części testu powinnaś wypisać wszystkie swoje marzenia i aspiracje. Na czym zależy ci najbardziej? Dobrze się zastanów, a potem wpisz obok każdej z tych rzeczy TAK lub NIE, biorąc pod uwagę aspiracje swojego partnera. Dzięki temu dowiesz się, czy wasze drogi zmierzają w tym samym Chcę podróżować. - TAK Chcę mieć dzieci. - NIE Chcę wziąć ślub. - NIE Chcę mieć dobry kontakt z rodziną. - TAK Chcę się spotykać z przyjaciółmi. - TAK Chcę być doceniania. - TAK Chcę robić karierę. - NIE Chcę mieć dom. - NIE Pamiętaj, że musisz się skupić i szczerze wykonać obie części. To pomoże ci w podjęciu kluczowych decyzji. Zobacz także: Oto najlepsza pora na seks. Badacze podali dokładną datę i godzinęWierzysz w przeznaczenie? A może szukasz idealnego partnera/partnerki? Koniecznie weź udział w naszym quizie i sprawdź, który znak zodiaku jest miłością twojego życia. W którym kwartale wypada data twoich urodzin? styczeń - marzec kwiecień - czerwiec lipiec - wrzesień październik - grudzień
Wyszedł i trzasnął drzwiami. Została sama. Skulona pod kocem próbowała powstrzymać łzy. Może gdyby to był pierwszy raz, nie wiedziałaby jak się zachować. Teraz działa instynktownie. To jak nawyk, jak sięganie po papierosa w stresującej sytuacji. Dopalić, poczekać, zapomnieć. Tylko czy w ten sposób można żyć? Czy tak wygląda miłość? Związkowa harmonia Co zrobić, kiedy jedna osoba kocha bardziej? Kiedy jest w stanie poświęcić wszystko, choć ma świadomość, że nie może liczyć na rewanż? Na początku wyglądało to inaczej. Można było się oszukiwać, że przecież każdy z nas zakochuje się w innym tempie. Miłość jest skomplikowana i niektórzy potrzebują więcej czasu. Ale po 4 latach? Czy używanie ciągle tych samych argumentów, to już oszukiwanie samej siebie? Na początku zawsze jedna strona może się mocniej zaangażować. W idealnym świecie później pojawia się zaangażowanie z drugiej strony. Później jest już dobrze… Tylko, że Ona nie żyje w idealnym świecie. Boli ją każda kłótnia, która kończy się w ten sposób. Krzyk, trzaskanie drzwiami i słowa, które On w kółko powtarza. „Wiedziałaś jaki jestem. Nie będę się dla ciebie zmieniał. Zgodziłaś się na to, a teraz masz pretensję. Od początku wiedziałaś…”. Ona nigdy do końca nie rozumiała jego słów. Myślała, że to takie gadanie pogubionego chłopca w chwilach słabości. Chciała mu pomóc. Chciała go zmienić. Chciała swoją bezgraniczną miłością naprawić wszystkie krzywdy, których On doświadczył w życiu. Jednak w tym wszystkim zapomniała o sobie. Kto ma władzę w związku? Pomyśl o tym przez chwilę. Kto tak naprawdę ma władze w związku? Osoba, która zrobiłaby dla partnera wszystko? Czy osoba, która się nie angażuje, ale wymaga? Odpowiedź jest oczywista. Tylko jedna ze stron ma tu coś do stracenia. Osoba, która kocha, musi zgodzić się na wiele kompromisów, aby utrzymać związek. To przykre, kiedy oddajesz swoje serce osobie, która po nim depcze. Przykre jest również to, że w głębi duszy o tym wiesz, ale oszukujesz samą siebie. Wierzysz, że to się zmieni. Ona wierzyła, że w końcu zasłuży na miłość, na którą tak długo już czekała. Szła mu na rękę, przymykała oczy, a On przesuwał granicę. Mógł coraz więcej i chciał jeszcze więcej. Wiedziała, że w poprzednich jego związkach było podobnie. Jego partnerki angażowały się w związek, a On nigdy nie mógł się zdecydować. Oczywiście to nie działo się od razu. Na początku związku potrafił być szalenie romantyczny. Można było oszaleć na jego punkcie, bo był inny od mężczyzn, których poznała do tej pory. Jednak czym lepiej go poznawała, tym więcej mroku w nim odkrywała. Trudno było się jednak wycofać. Zakochała się i wpadła po uszy w jego sidła. Nie pierwsza i pewnie nie ostatnia. Miał w sobie coś z narcyza. Przyciągał i fascynował. Był przystojny i doskonale o tym wiedział. Potrafił wykorzystać wszystkie swoje atuty. Nic nie było w stanie przykryć mroku, który nosił w swoim sercu. Chciała mu pomóc. Dlatego zaczęła się zgadzać, aby to On dyktował warunki w ich związku. Myślała, że jej wielka miłość mu pomoże. Wierzyła, że On to zrozumie i będzie potrafił odwzajemnić to uczucie. Problem w tym, że On miał za wiele do stracenia. Kiedy dyktujesz warunki i masz pełną władzę, nie chcesz jej stracić. Jego życie było wygodne. To był dla niego związek z rozsądku. Emocje, gesty i romantyczne chwile były tylko narzędziem, które pozwoliło mu to wszystko osiągnąć. Kiedy związek wyniszcza Cię od środka Brak równowagi w związku jest wyniszczający. Ile można wozić się na plecach partnera? To, że godzimy się na coś w przeszłości nie oznacz, że chcemy tak żyć zawsze. On jednak tego nie rozumiał. Kiedy przesuwał granicę tego na co mógł sobie pozwolić, nigdy nie chciał z tego zrezygnować. Z jednej strony był z nią szczery. Powiedział, że właśnie tak będzie wyglądało ich wspólne życie. Jednak z drugiej strony ją oszukał. Rozkochał ją w sobie i dał jej nadzieję. Pokazał jej świat jakiego dotąd nie znała. Dał jej posmakować szczęścia, a później kazał za to wszystko płacić. Cena była wysoka. Jednostronna miłość prowadzi do życia w toksycznym związku. Obie strony cierpią, tylko w inny sposób. Osoba, która się angażuje i oddaje swoją miłość cierpi, bo nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej miłość nie jest odwzajemniona. Osoba, która się nie angażuje traci stabilność i wygodę, na której tak jej zależy. Związek z osobą, która zrobi dla ciebie wszystko, ale nie oczekuje nic w zamian jest wygodny i bezpieczny. Problem w tym, że taki związek jest bardzo nieszczęśliwy. Jeżeli masz pewność, że nie potrafisz się zaangażować w ten związek z taką samą siłą jak partner, może lepiej odpuścić? W dłuższej perspektywie takie związki nie mają szans na przetrwanie. On jednak nie odpuścił. Tkwił w tym, trzaskał drzwiami, krzyczał. Później przepraszał, obiecywał poprawę i dawał jej promyk nadziei. Rzucał jej okruszek szczęścia, ochłap, którym miała się zadowolić. Jednak, czy Ona będzie potrafiła żyć w ten sposób? Czy ta namiastka prawdziwej miłości jej wystarczy? A może w końcu zrozumie swój błąd? Czy naprawdę tak wygląda miłość? Potrzebujesz wsparcia? Umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ